poniedziałek, 12 marca 2012

Śniadaniowe placki z Przepisu na życie

            Czyli amerykańskie pancakes, pulchne i puszyste naleśniki. Przepis pochodzi z bloga Przepisu na życie.



Składniki:
  • 3 jajka
  • 1/2 szk mąki pszennej
  • 1 łyżeczkę proszku do pieczenia
  • 1/2 szk mleka, ewentualnie troszkę więcej
  • szczyptę soli
          Oddzielić białka od żółtek i ubić na pianę. Pozostałe składniki wymieszać dokładnie, dodać delikatnie pianę i wymieszać spokojnie by nie utracić lekkości pianki. Teraz pozostaje usmażyć placuszki z obu stron na złoto (wielkość taka by nie było problemu z obróceniem) i podać wedle uznania, z jogurtem,owocami, dżemem, sosem.

           
           Sos jaki zrobiłam tego ranka do placków to:

Składniki:
  • garść mrożonych truskawek
  • pół garści mrożonych malin
  • łyżeczka cukru
         Owoce zagotować z łyżeczką wody. Gdy już zmiękną dodać cukier i poczekać aż trochę wody odparuje. Podawać ciepły do naleśników.

11 komentarzy:

  1. Aaa... aż żałuję, że właśnie skończyły mi się mrożone truskawki... Muszę poczekać do czerwca. Pocieszam sie tym, że wtedy są najsmaczniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do czerwca już nie tak daleko, a wtedy ze świeżych truskawek to dopiero wspaniały smak:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż.. Jako prawdziwy zwolennik, a wręcz smialbym użyć określenia- miłośnik naleśnikow, zwłaszcza ze słodkimi dodatkami, mogę z pełną dozą satysfakcji i zadowolenia polecić powyższą smakowita i jakże miła wszelkim kubkom smakowym kompozycje! Nie dość, że potrawa ta cieszy niezmiernie każde, nawet najbardziej nieczule oko pobudzając tym samym umysł do produkcji związków szczęścia i radości oraz budząc niepohamowane pragnienie jedzenia, to sam smak pierwszego kesa zwielokrotnia te uczucia i tworzy piękne połączenie wszystkich przyjemnych uczuć i pragnień.. Z jednej strony chciałoby się delektować i jak najdłużej cieszyć ich smakiem to z drugiej strony jakąś niewytłumaczona siła podpowiada: "Weź kolejny kęs! Szybko! Weź kolejny!". Zaraz potem zanim się zorientujemy pozostanie przed nami tylko pusty talerz oraz uczucie smutku z powodu braku kolejnego kesa kontrastujące z poczuciem zadowolenia i błogiej satysfakcji z powodu skonsumowanych pysznosci. Serdecznie polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pięknie to ująłeś:) Dziękuję:)

      Usuń
  4. Bardzo inspirujace, mieszkasz przypadkiem za granica? Twoje przepisy przynajmniej cos takiego mi zasugerowaly ;) A jako totalna katastrofa i chodzaca ignorancja kuchenna bede zagladac - kiedys trzeba nauczyc sie gotowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że chcesz tu zaglądać. Mieszkam w Polsce, ale niedaleko granicy:) Zachęcam do obserwowania.

      Usuń
  5. Piekne są !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ale mi zrobiłaś smaka.....
    To już wiem co jutro będzie na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będą Ci smakowały:)

      Usuń
  6. witam
    Mam pytanko,na czym są smażone te naleśniczki??bo chetnie wyprubuje ten przepis;)
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posmarowałam patelnię cienką warstwą oleju, wytarłam nadmiar ręcznikiem papierowym i smażyłam wszystkie placki na tym. Wyszło, że kolejne placki były smażone na prawie suchej patelni. Cieszę się, że masz ochotę wypróbować:)Podziel się potem opinią:)

      Usuń

Miło mi, że tu zaglądasz:)